sobota, 5 listopada 2011

Żyć nie umierać ! :)


Kiedy myślimy o listopadzie, to przed oczami przesuwa nam się obraz cmentarzy, zapalonych zniczy ... To czas słoty, chłodu, często mrozu a nawet śniegu. Jeszcze nie zima, lecz dotkliwe zimno zniechęca do spacerów i przebywania na dworze, dlatego z niechęcią myślę o każdym wyjściu na dwór we Wszystkich Świętych i Zaduszki. Czy kiedykolwiek marzyliście o przesunięciu tych świąt na cieplejszy czas? Ja owszem, co roku :) Uwielbiam stare cmentarze, ale stać i marznąć godzinami nie należy do moich ulubionych czynności ...

Tym razem pogoda spłatała mi figla - stojąc nad grobami bliskich myślałam o tym, żeby zdjąć płaszcz i pozostać w swetrze :) Było cudownie ciepło, nikt nie spieszył się, najbliżsi wspominali tych, którzy odeszli i nie kwapili się z rozejściem się do domów. To był jeden z piękniejszych prezentów otrzymanych od Pani Jesieni!

Pogoda nadal sprzyja spacerom, choć nie jest już aż tak ciepło. Przyjemnie jest pogapić się na zmieniający się krajobraz, pełen jesiennych barw ... już niedługo znikną pewnie pod pierzynką śniegu ... 

 Stajenka ubrana w pękate dynie - prezent od kolegi :)

 Tuż za progiem, chryzantemy zwane na blogu "astrami" :P

 Dla mnie najpiękniejsze dynie to te bez niepotrzebnych wycinanek :P

Powoli zamiera winobluszcz, zrzucając ostatnie kolorowe liście ... Kiedyś nienawidziłam jego "suchych badyli", teraz z wiekiem :) rozumiem sens jego przejścia w stan uśpienia zimowego ... No cóż, do niektórych rzeczy należy po prostu dojrzeć :P 

 W dzień przechadzają się przed domem, w nocy zdecydowanie wolą 
ciepłe łóżko swojej Pani - koniecznie na poduszce :)

 Stary rower miał robić za kwietnik, jak u Blue Bicycle :) ale a tym roku nie doczekał się zawartości :)

Pogoda taka, że żyć nie umierać! Dlatego, kochani, wkładamy ciepłe buty i idziemy na jesienny spacer! :)



9 komentarzy:

Dwa domy pisze...

Piękne jest otoczenie Twojego domu. Jak z włoskiej pocztówki.
Pozdrawiam
Pinezka

Sunsette pisze...

Ale śliczne zdjęcia, piękniejsze niż w niejednej gazecie wnętrzarsko - ogrodowej;) Czy już kontaktowała się z Wami jakaś pani redaktor w sprawie artykułu o Waszym siedlisku? Wcale bym się nie zdziwiła;) A może już był taki artykuł, a ja go przegapiłam???;)
Pozdrawiam ciepło:)
Ps. Skrzaty świąteczne się szyją:)

Anex pisze...

Asiu:) Ależ cudne dynie:) i aranżacje z nimi.. No i powtórzę to co zwykle - pięknie u Ciebie! Rower i bez kwietnych ozdób wygląda bardzo stylowo.. Pozdrawiam cieplutko i wzdycham w zachwycie:)

szanaja pisze...

Witam po raz pierwszy "pisemnie" - podglądałam już kilka razy ;) Pięknie jest dookoła Twojego domu. Szczególnie podobają mi się rower i dynie.
Pozdrawiam z Gdańska!

aagaa pisze...

Ależ u Ciebie pięknie!!!Dynie,kwiaty..no rewelacja!
Pozdrawiam

Mama Asi pisze...

No w końcu pokazałaś te kwitnące "astry" . Już sie zabałam, że nie zakwitną a w końcu pomagałam w sadzeniu. Jesień tego roku mamy piękną.Z tęsknotą wspominam pobyt w starej stajni z wnuczkami.

multanka pisze...

Dziewczyny, jesteście moim wparciem :) Zawsze mam tremę publikując posta ...
No proszę, jest i Mama :P udało się!
Sunsettko - nie marzyłam nigdy o żadnej zdjęciowej sesji, bo ... jeszcze tyle do zrobienia w koło :) nie ma co pokazywać :P - natomiast jeżeli chodzi o skrzaty, to zapiałam z radości! :))))
Anex - twój rower zdecydowanie bardziej mi się podoba ...
Pinezka, szanaja - witam Was i dziękuję za wpisy w komentach - dla mnie to wielkie wsparcie w moim bazgroleniu :)
duże pozdrowienia dla wszystkich przy niedzieli!

Ola_83 pisze...

Pięknie masz tam u siebie:) prawdziwa jesień widać:))super!
pozdrawiam!

koko1971 pisze...

co za widok!!! pęknie