niedziela, 6 stycznia 2013

K+M+B 2013 :)

No tak - przez Boże Narodzenie i Nowy Rok się nie odzywała i teraz wyskakuje z tymi swoimi trzema literami :) Cóż, było kilka powodów, niektóre miłe, niektóre mniej - przed samą Wigilią rozchorował się Gromowładny. Był weterynarz, na szczęście skończyło się tylko na zastrzyku rozkurczającym i kolka rozwiała się jak mgła. Strach pozostał nieco dłużej - takie nieprzyjemne wrażenie, że złe nieuchronnie wróci i zabierze go ... brr ... co rano bałam się pójść do stajni. 
Z tego wszystkiego moje przeziębienie przedwigilijne rozwinęło się w coś gorszego - trzeba było z Gromkim chodzić po pastwisku, żeby pomóc mu pozbyć się kolki i brnęliśmy z Jackiem w mokrym błocie i resztkach śniegu. Później ktoś musiał trzymać przestraszonego Groma przy aplikowaniu zastrzyków i past, a do domu wprowadzić się nie dał :P Trzeba było na dworze ... :D
Dlatego Wigilia i Boże Narodzenie upłynęło mi pod znakiem kataru i kaszlu, a w II Dzień Świąt utraciłam głos :) Już zaczęłam się nad sobą użalać i ... ozdrowiały Grom ugryzł Hetmańskiego w lewą powiekę ... Jessssuuu, jak ja ich kocham! Zaraz mi przeszło użalanie :) Nie oznacza to, że przeszło mi przeziębienie ... okłady z Borasolu i Octeniseptu dwa razy dziennie na dworze zwiększyły pokłady kataru w zatokach i spowodowały, że zaczęłam ... szczekać :) Bona też sie dziwiła! 
Nie było jednak tak źle - święta spędziliśmy bardzo rodzinnie i głównie z tego powodu nie pisałam na blogu :)  Właściwie nasze święta jeszcze się nie skończyły - według tradycji kościoła rzymsko-katolickiego będą jeszcze trwały do Święta Matki Boskiej Gromnicznej, czyli aż do lutego :) Dlatego dekoracje nadal zdobią naszą Stajenkę a my świętujemy dalej ;) Właśnie dlatego uwielbiam te święta i wkurzam się czytając wpisy na blogach dwa dni po Bożym Narodzeniu: Święta, święta i ... po świętach! 

Przed samą Wigilią dokupiłam jeszcze jeden druciany świecznik stojący, który ma półeczkę na pierniczki i inne słodkości. W pokoju aż gorąco od zapalonych świeczek a my wymieniamy wypalone na nowe :) 


W tym roku pierniczki z Ikeowych foremek - były jeszcze Julenisse czyli 
bożonarodzeniowe krasnalki ale ktoś zjadł :)


 Biel, szkło i świerk - przydały się szklane rożki w metalowych dekoracjach, które latem wiszą na śliwie oświetlając wieczorne biesiady. Szydełkowe dekoracje wykonała Mama Asi :)



 Wszędzie pachnie świerkowymi gałązkami!


Przed samą Wigilią zostałam obdarowana wielką ilością białej porcelany - stare wazy, sosjerki, dzbanki, półmiski różnego kształtu i rozmiaru - cieszę się jak dziecko! :)


Białe świece, białe obrusy - ostatnio pewna pani zapytała mnie, czy oczekujemy na kolędę :P Co zrobić, kiedy uwielbiam białe obrusy? 


Mam nadzieję, że spełnią się moje życzenia i zmiana tapicerki na lnianą kiedyś nastąpi ... 


W tym roku zlitowaliśmy się nad choinką, która dostała pojemnik na wodę :) Odwdzięcza sie nam, nie sypiąc igłami no kota :)


Trzej Królowie dotarli o czasie - Śpioszek był jednak pierwszy :P Pewnie świeciła mu jakaś alternatywna gwiazda betlejemska, ekh ... 


Wiem, nie wywinę się od pokazania zmian w kuchni :P Kłopot tylko w tym, że ciężko ze światłem i zdjęcia nieco ciemne wychodzą ... 




Tym, co krakali, że będzie mało miejsca - naprawdę nie ma co narzekać :) Jest przytulnie, porządeczek aż miło, bo to co nie dla oczu schowane za tymi pięknymi drzwiami :D 
Na ścianie pojawiła się moja Maryjka z brązowymi oczami - wszystkie, które widziałam były z niebieskimi oczętami, dlatego tą kupiłam dawno temu w antykwariacie w Inowrocławiu :) - oraz staroświecka magielnica i elementy kołowrotka - dostałam razem z białą porcelaną od Kasi :) Nabiedziłam się, jak je zawiesić ...


W kuchni nad stołem szydełkowe dekoracje Mamy Asi ... 


Na chwilkę przed niedzielnym obiadem - porcelanowa waza - cudo :) Jak widać, my stajenkowicze jesteśmy bardzo użytkowymi ludkami, dla nas rzecz nie może być tylko stara - musi być też do używania :)


To, co za tymi drzwiami niech zostanie jeszcze przez chwilkę moją tajemnicą :) 
Mimo, że remont zakończony :P


Gałązki świerku wiszą na ziołowym wieszaku wraz z lampionami i serduchami bożonarodzeniowymi ...


Uwielbiam dekorować okna kuchenne - w tym roku wykorzystałam duńskie motywy - Julenisse - mali pomocnicy Św. Mikołaja


Pomagają myć naczynia, tylko trochę wyjadają cytrusy ... 


Kolekcja Dziadków do orzechów powiększyła się znacząco - w naszym regionie to ulubiona zabawka dzieci  zeszłego stulecia. Świeca w mchowym wiaderku powstała któregoś długiego popołudnia. W tle stajnia chłopaków i  wszechobecna wiosna, panie sierżancie :)


Trawa pozieleniała, Stajenka błyszczy w słońcu, solary grzeją wodę - czy to już wiosna? 



Chyba tak, bo ogiery cwałują jak zwariowane, mimo kontuzji :D Już wkrótce będziemy świętować trzecie urodziny i skończy się beztroskie bieganie po pastwisku - trzeba będzie pójść do ogierkowej szkoły ... 


Na samą myśl o tym, co zrobi Hetman z ujeżdżającym, rozglądam się za szklaneczką czegoś mocniejszego - w ogóle po ostatnich końskich ekscesach wpadnę chyba w nałóg :)


"Przeeeejmuuujesz się ..." - mówi Pan Śpioszek ...


... "Właaaaśnie ... " - dodaje Panna Bona :)


To ja już może pójdę do mojego zacisznego kącika :) Miłego wieczoru, kochani! 

21 komentarzy:

starbor pisze...

Piękny ten zaciszny kącik.:)

Dom Pod Sosnami pisze...

Zmiany rzeczywiście w kuchni są duuuże! Ale bardzo pasuje to wszystko do Stajenki, jak zawsze u Ciebie! :)
Dobrze, że już zdrowsza jesteś, dbaj o siebie i o rodziny zdrowie też! Ozdoby Mamo-Asiowe piękne!!! Buziaki dla całej Rodziny od naszej Rodziny!!! :)))

OLQA pisze...

jejuńciu jakie to wszystko piękne!:)

entomka pisze...

Masz ciekawy babciny klimat w domu, chyba dobrze bym się u ciebie czuła :-) podoba mi sie, świetną nazwa bloga :-)

powiew inspiracji pisze...

wciągająca historia, a wnętrza przepiękne :) Wszystkiego dobrego w nowym roku.

Aszka9 pisze...

Lubię oglądać takie cuda.lubię słuchać takich opowieści.Nie o chorobach oczywiście.Ja też dostałam białą zastawę przed świętami:)
Pozdrawiam i zdrowia życzę

Sunsette pisze...

Kuchnia super:) Ale za te tajemnicze drzwi też nas kiedyś wpuścisz? Kot w szopce na sianku - cudo:)))
Dobrze, że historia z Gromem ma dobre zakończenie - oby już nie było takich niepokojów!
A co do Świąt, to u nas też cieszymy się do 2 lutego:)
Mam nadzieję, że szczekanie minęło;) Zdrówka życzę i pozdrawiam ciepło:)

HANNAH pisze...

Jak miło. Naprawde az do lutego? nie wiedziałam-musze dzies poszperać za informacjami. Myśłam, ze do 3 Króli TYLKO.

MariaPar pisze...

Witam. Dzięki Mamie Asi trafiłam tutaj. Nie będę się rozwijać i powiem krótko, jest cudnie !
Pozdrawiam ciepło

jerzy_nka pisze...

Lubię ten Twój piękny dom

AliceLovesBrocante pisze...

Masz piękny dom. Z ogromną przyjemnością ogląda się Twoje zdjęcia, przejrzałam już połowę Twoich wpisów i cieszę się, że udało mi się Tutaj trafić:) pozwolę sobie zostać na dłużej:) Pozdrawiam Ala
www.alicelovesbrocante.blogspot.com

Iga pisze...

Dobrego roku Multanko :)cieszę się, że Tu trafiłam ... tak miło, ciepło i przytulnie ...

multanka pisze...

Dziękuję za miłe komplementy! Za oknem smętnie, deszcz dzwoni w rynny, płakać się chce tym, którzy muszą wyjść, ale ja zajrzałam tutaj i od razu humor mi się poprawił :)

aagaa pisze...

jak pięknie!!!
sliczny ten swiecznik i jaki praktyczny!!Ciasteczka można wyeksponować..
U mnie też jeszcze dekoracje świąteczne nie sprzątnięte...Choinki mi szkoda rozebrać...Troche juz sie sypie ale dzielnie stoi...
Porcelanki zazdroszczę!!
Pozdrawiem serdecznie

Anex pisze...

Asiu! Cudnie u Ciebie:) Ale serce skradł mi Wasz KoT:) No po prostu - sama rozkosz:) Serdeczności!

Etteb pisze...

Weszlam bez zaproszenia i za nic sie mnie nie pozbedziesz - zostaje u Ciebie, rozsiadam sie w tym wygodnym fotelu i czytam dalej bo pieknie bo cieplo i tak swojsko w Twoim Domku.

skok.na.szafe@gmail.com pisze...

Cudny klimat, piękne wnętrza, bardzo miło tu :) pozdrawiam, Ewa

Jade pisze...

Thank you sooooooo much for your lovely comment! Everything looks so cosy here and all in white will be wonderful too.......it will bring so much light in your life!!!! I´ll keep my fingers crossed for your project ;)!!! Have a great weekend,

Jade

multanka pisze...

Thank you for coming to my blog, Jade - and I am waiting for your new posts to see and treat myself with their content :)

LUNA pisze...

Piekne miejsce , z przyjemnoscia ogladam zdjęcia i marze , tak mieszkac ... zazdroszczę Ci..

Anonimowy pisze...

https://www.facebook.com/pages/Dziadek-do-orzechów-nutcracker-nussknacker/211317218993075