niedziela, 17 marca 2013

Pachnie wiosną :)

Mimo, że śnieg sypie a mróz szczypie w policzki, powoli czujemy, że wiosna usiłuje wypchnąć starszą koleżankę zimę za drzwi :) Przede wszystkim rano budzi nas słoneczkiem posyłającym nam ciepłe całusy przez okna dachowe sypialni. Przy okazji budzi Hanię, która z kolei budzi nas ... koło 5.30 każdego poranka ...
 
Wiośnie udaje się stopić śniegi zalegające ogród i dziedziniec przed Stajenką. Wszystkim marzą się już prace polowe, niektórzy nerwowo przeglądają gazetki ogrodnicze i szukają inspiracji na ten rok. Wiosno - nie daj się dłużej prosić! :)
 
W Stajence na razie kusimy Wiosnę na różne sposoby. Po ostatniej wizycie w klamociarni udało mi się wyszukać dwie kremowe zasłonki w ziołowe wzory. Wyglądają jak reprinty starych rycin, mają też opisy roślinek. Kosztowały grosze, więc wzięłam nie zastanawiając się zbyt długo nad ich miejscem. Po wypraniu i wyprasowaniu okazało się, że świetnie czują się w charakterze ... obrusów :)
 
Dzisiaj obiad proszony, więc dodałam tylko kremową porcelanę, przezroczyste szkło i stół gotowy! Cudowne słoneczko dopełniło wiosenny klimat ucztowania w rodzinnym gronie :) Na obiad zupa krem z pomidorów ze szczyptą cynamonu i grzankami, sałata oraz domowa pizza z prosciutto ...
 
 
 

 
 
 
Ostatnio zdarza mi się wyprawiać do hurtowni florystycznych, gdzie odkrywam coraz to nowe kwiaty, z których można zrobić wiosenne ozdoby. Po wizycie w kwiaciarni zainspirowałam się wieńcem z hortensji, którego wykonanie zajęło mi niecały kwadrans :) Czego potrzebujemy? Przydaje się okrągły styropianowy wianek, kwiatki hortensji oraz pistolet z klejem na gorąco. 
 
 
 
Mam jeszcze hortensje w kolorze lila-bleu i ostatni wianek, więc ...  do pracy! ;)
 
 
Na parapecie zmiana warty - ciepełko docierające przez okno sprawia, że kwiaty wyskakują z cebulek i szybko przekwitają :( Nie nadążam już z wsadzaniem nowych ...
 
 
W oddali widać litografię z Chrystusem Zmartchwychwstałym, którą znalazłam przez przypadek krótko po świętach Bożego Narodzenia. Postarzyłam nieco ramkę i dekoracja stanęła na parapecie :)
 
 
 
Bazie jednak postanowiły nie wychynąć z wierzbowych witek - za to moja cierpliwość została nagrodzona zielonymi listkami :)
 

 
Okrągły stolik też dostał nową szatę - mam nadzieję, że to ostatecznie przekona Wiosnę ... 

 
Pozdrawiamy z wiosennej Stajenki! Miłej niedzieli :)
 
 

 
 
 
 

14 komentarzy:

Justyna pisze...

Po tak intensywnym zaklinaniu wiosny, zima już chyba nam odpuści. Każda z nas ma swoje sposoby obłaskawiania zielonej pani, ale wszystkie razem jakoś chyba sobie poradzimy :)

Dagmara Kłok pisze...

Też dołączam się do przeganiania zimy:))Zdjęcia piękne jak zawsze.
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

ooo - mąż zmęczony :)

patysiaSasasa pisze...

Uciekaja zimo zła! Bo mi sie opał kończy:P!
Uprzejmie donoszę że moje pierwsze nieśmiałe próby kwiatowo aranżacyjne to taki mój niesmiały sukces;). Postepował zgodnie z instrukcjami, żwirek w doniczkach sie znalazł, hiacyntowe kompozycje zachwyciły domowników, mech zrobił swoje:)(PS. czy mech suszyć można?gdzies cus takiego czytałam?)) Tylko te hiacynty pikne straśnie szybko sie wyłamuja i podpórek potrzebują, ale i temu zaradziłam, dzieki kilku trikom wygladają sielsko, wiejsko:). Dziękuję Maltanko za podpowiedzi!:)

Dom Pod Sosnami pisze...

Bardzo mi już wiosna potrzebna, groch by siać, pitruszkę i szczypiorek, a tu nic!!!
Uparła się na nas zima zła. :(((
Pewnie, że wysiałam w doniczkach, ale to przecież nie to...

aagaa pisze...

Baaaardzo ładnie!!!!!

multanka pisze...

Patysia, ja na hiacynty mam taki sposób: kupuję bambusowe kijki w ogrodniku, przycinam je na wysokość hiacynta lub trochę wyżej bo hiacynt lubi nagle wyrosnąć bardziej :) i wbijam te kijki obok hiacynta uważając na cebulkę (szkoda uszkodzić bo na przyszły rok będzie jak znalazł). Potem biorę sznurek vintage - taki do snopowiązałki - obwiązuję kilka razy równiutko na gąsienicę wokół patyczka i nóżki hiacynta. Trzyma się prościuteńko i nie opada nic a nic! Polecam! :)
Wszystkim dziękuję za komplementy - niestety właśnie zaczął znowu padać śnieg - chyba się pokroję zaraz!!!!! :)

multanka pisze...

Zapomniałam o mchu :) Ja go nie suszę, on się sam powolutku suszy :)
pozdrawiam!

patysiaSasasa pisze...

STOKROĆ DZIĘKI ZA PORADY KWIATOWE:)!
Pozdrawiam!
Dobrego Dnia!

patysiaSasasa pisze...

A co sie tyczy podłogi pieknej...Ja dostałam próbkę takiej płytki z elkaminodom, ale jest troszke porowata. Zastanawiam się czy używając jakis specjalnych specyfików;) jestem w stanie zabezpieczyc ja przed plamieniem(bo teraz myślę ze byłyby mega plamy po ewentualnym,niezauwazonym, rozlanym czymś, przez me Dziecię), i boje sie czy nie skarpet nie zedrze i nóg nie porysuje;). Jak to było w Waszym przypadku?

Anex pisze...

Asiu:) Nudna będę - ślicznie u Ciebie jak zawsze! Dzięki za podpowiedź w sprawie hiacyntów:) U nas też śniegu dosypuje i dosypuje a od poniedziałku jeszcze mróz będzie w komplecie.. Ech.
Pozdrowienia cieplutkie!

Sunsette pisze...

Oj, chciałoby się przegonić tę zimę na cały rok, wiosna tym razem jakoś się leni - ale może to my jesteśmy coraz bardziej niecierpliwi? Bo przecież marzec nieraz dawał się we znaki mrozem i śniegiem... Śliczne zdjęcia - i te zasłonkoobrusy, i kwiaty... Może wiosna już gdzieś blisko przez lornetkę podpatruje i się zachęci takim widokiem - i w końcu się zlituje...
Pozdrawiam ciepło:)

LantlivsAnette pisze...

Ohhh so nice !! And thank you for visiting my blogg.
Hugs from Anette in Sweden

LelumPolelum pisze...

Przejrzałam co prawda szybciochem Twój blog ,ale już się zakochałam w Twoim domu :-) Pięknie masz ! Zostaję u Ciebie na dlużej .. jednak nie widzę nigdzie usługi do obserwowania Cię ??